Woda Borowa - czyżby jedyny produkt regionalny Otwocka ?
Autor: Piotr Stefański
Historia Otwocka to mozaika wydarzeń, które w stosunkowo krótkim czasie ukształtowały charakter miasta. W przeciwieństwie do Podhala ze słynnymi oscypkami czy Podlasia z kartaczami, Otwock nie miał sprzyjających warunków, by wypracować własne, rozpoznawalne kulinarne symbole. Nie oznacza to jednak, że brakowało tu lokalnych smaków i produktów, wręcz przeciwnie
Jednym z nielicznych, a zarazem najbardziej wyjątkowych produktów, które można nazwać regionalnym znakiem Otwocka, była, “Woda Borowa”. Jej produkcja w latach 90. XX wieku stała się nie tylko ciekawym epizodem w historii lokalnego przemysłu spożywczego, ale i - chociaż nieświadomie - symbolem próby odnalezienia przez Otwock własnej tożsamości kulinarno-regionalnej.
Tradycja wód mineralnych w przedwojennym Otwocku
W przedwojennej Polsce wody mineralne cieszyły się ogromną popularnością. Były traktowane nie tylko jako napój orzeźwiający, lecz także jako ważny element terapii zdrowotnych. W Otwocku, mieście o charakterze uzdrowiskowym, picie wody mineralnej zalecali miejscowi lekarze, a sama woda stanowiła część szeroko rozumianych kuracji leczniczych. Sprzedawano ją przede wszystkim w aptekach, pijalniach wód mineralnych oraz w specjalnych kioskach z napojami.
Przedwojenne Otwockie fabryczki
Nie dziwi więc, że w okresie międzywojennym w Otwocku działało kilka wytwórni wód mineralnych i napojów gazowanych. Były to niewielkie zakłady, często związane z lokalnymi aptekarzami czy przedsiębiorcami.
Były to na przykład: spółka M. Sochaczewski i Tymańscy, a także wytwórnia należąca do żydowskiego producenta Szrajdermana. W Otwocku funkcjonowała również Fabryka Wód Mineralnych „Zdrój, która produkowała nie tylko wodę mineralną, lecz także lemoniady. Te ostatnie zostały docenione nawet na arenie międzynarodowej – zdobyły wyróżnienie na wystawie w Nicei.
Przy ulicy Kościuszki 11 działała kolejna fabryka wód mineralnych i napojów gazowanych, prowadzona przez aptekarza mgr. Podolskiego. Z kolei inny farmaceuta, Aleksander Kowalski, założył Wytwórnię Wody Mineralnej „Motor”, której produkty można było nabyć m.in. w jego własnej pijalni przy ulicy Kościelnej, przy willi „Julia”.
Wojna i okres PRL-u
II wojna światowa brutalnie przerwała tradycję otwockich wytwórni wód mineralnych i napojów gazowanych. Większość lokalnych interesów została zniszczona lub przejęta, a wiele rodzinnych firm nigdy się już nie odrodziło. Również okres PRL-u nie sprzyjał małym producentom – lokalne inicjatywy były marginalizowane na rzecz centralnie sterowanej gospodarki.
Narodziny "Borowej"
Dopiero w latach 90., po przemianach ustrojowych, pojawiła się próba wskrzeszenia lokalnej produkcji wód butelkowanych. W 1993 roku powołano do życia zakład budżetowy OZWiK (Otwockie Zakłady Wodociągów i Kanalizacji), który uruchomił dwie stacje uzdatniania wody:
- Świder/Jagienki
- Otwock/Borowa (na rogu ul. Batorego i ul. Kraszewskiego).
To właśnie z ujęcia przy Borowej w 1994 roku ruszyła produkcja butelkowanej Wody Borowej – nowego lokalnego produktu, który szybko stał się rozpoznawalny w rejonie Otwocka.
Woda była pobierana z głębokości 47 metrów, a następnie specjalnym wodociągiem transportowana do stacji rozlewniczej. Tam przechodziła proces nasycania dwutlenkiem węgla w saturatorze, po czym trafiała na linię produkcyjną.
- Obrotowe urządzenie do napełniania mieściło 12 butelek jednocześnie
- Automat szczelnie je zamykał i kolejno - naklejał etykiety
- Butelki pakowano po sześć sztuk w folię termokurczliwą
- Całe zgrzewki zwożono dźwigiem do chłodnej piwnicy, pełniącej funkcję magazynu.
Nad bezpieczeństwem produkcji czuwały instytucje sanitarne. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, otwocki SANEPiD, a także sam OZWiK monitorował jej skład w laboratorium co dwa tygodnie.
skład chemiczny Wody Borowej
Kationy mg/dm3
- sodowy 18
- wapniowy 47,1
- magnezowy 4,3
Aniony mg/dm3
- wodorowęglanowy 122
- chlorkowy 35
- fluorkowy 0,1
woda nasycona CO2
„Borowa” miała trwałość 12 miesięcy, choć w praktyce całe partie produkcyjne sprzedawały się w ciągu kilku dni. Butelkę 1,5 litra w hurcie można było kupić za 1 zł.
Woda trafiała zarówno do sklepów Społem, jak i prywatnych w całym rejonie otwockim, ale największy popyt istniał oczywiście w samym Otwocku. Nazwa produktu wzbudzała ciekawość mieszkańców – część kojarzyła ją z ulicą Borową i sądziła, że to tam mieści się zakład. W rzeczywistości „Borowa” została nazwana po prostu od boru – sosnowych lasów otwockich.
Koniec historii
Produkcję zakończono w 2000 roku, czyli 6 lat po uruchomieniu produkcji. Przyczyny tej decyzji nie są do końca jasne. Według jednej wersji źródło uległo zanieczyszczeniu. Bardziej prawdopodobna wydaje się jednak druga wersja – cała inwestycja była źle przygotowana biznesowo i marketingowo. W efekcie projekt okazał się nieopłacalny, a „Borowa” – choć dobrze wspominana przez mieszkańców – przeszła do historii jako epizod w dziejach otwockich wód mineralnych.
Autor: Piotr Stefański


Komentarze
Prześlij komentarz