Historia otwockiego street foodu




Pisać o dziejach otwockiego street foodu to trochę jak porwać się z motyką na słońce. A jednak – warto podjąć tę próbę. Jeśli, drogi Czytelniku, zauważysz jakieś nieścisłości albo chcesz uzupełnić ten tekst, zachęcam do pozostawienia komentarza.

Skupię się przede wszystkim na okresie powojennym – czasach PRL-u – oraz na początkach wolnego rynku. Zasadnicze pytanie brzmi: jak wyglądał wówczas polski street food, a szczególnie ten otwocki? Odpowiedź nie jest prosta – można powiedzieć, że praktycznie nie istniał w dzisiejszym rozumieniu. Nie oznacza to jednak, że lokalna gastronomia nie aspirowała do serwowania szybkich, ulicznych dań. Wszystko odbywało się na miarę czasów i dostępnych możliwości.


FRYTKI 

  • Pierwszy punkt gastronomiczny w Otwocku, który można uznać za street food, pojawił się pod koniec lat 60. Była to budka wyłącznie z frytkami ustawiona przy dzisiejszym rondzie Sybiraków, bliżej ul. Staszica, równolegle do pawilonów handlowych.


ZAPIEKANKI

Zapiekanki, które w całej Polsce stały się nieformalnym symbolem ulicznego jedzenia schyłku PRL-u, pojawiły się w Otwocku w połowie lat 80. 

  • Sprzedawano je z przerobionej przyczepy campingowej ustawionej przy ul. Karczewskiej, w pobliżu prywatnych budek handlowych.

  • Niedługo później zapiekanki zdobyły jeszcze większą popularność dzięki kultowej „La Stradzie” przy ul. Kupieckiej, obok dworca PKS. W menu były frytki za 2 zł, hamburgery za 2,80 zł, a specjalnością stał się gyros.




HAMBURGERY

Choć do burgerów jakie znamy obecnie było im daleko, hamburgery szybko znalazły miejsce w otwockim street foodzie. Wszystkie punkty oferujące hamburgery miały także w ofercie frytki. Można je było zjeść m.in. w:

  • Barze „Express przy (ul. Orlej 2 na bazarku) dodatkowo w ofercie pierogi i kurczak z rożna.
  • Barze sałatkowym przy tym samym bazarku. Poza hamburgerem, specjalnością był kurczak z rożna. Co ciekawe, bar działa do dziś!
  • Barze pod Sosnami (ul. Warszawska, róg Dłuskiego).
  • Barze Pszczółka (ul. Warszawska).
  • Barze Buzzer (ul. Poniatowskiego 19) uzupełnienem oferty były pierogi.


PIZZA

Na przełomie lat 80. i 90. pizza powoli wchodziła do polskiej gastronomii. W Otwocku można ją było zamówić w dwóch lokalach:

  • Bar „Angelo (ul. Poniatowskiego 7) – oprócz pizzy serwowano mięsa, kurczaki z grilla i ryby.
  • Pizzeria „Leon (ul. Staszica 5/7) – specjalnością była oryginalna pizza majonezowa




“CHIŃCZYK”

  • Prawdziwą rewolucją był jednak pierwszy otwocki bar azjatycki – „Zielony Smok”, który powstał na bazarze Rampa przy ul. Świderskiej. Serwowano tam dania kuchni chińskiej i wietnamskiej, a sensacją było używanie woka – dotąd w Polsce praktycznie nieznanego. W menu pojawiały się owoce morza, żabie udka, kaczka czy kurczak w kilkunastu wersjach.


W tamtych czasach porcja frytek w Otwocku kosztowała 2 zł a hamburger od 2,70 do 3 zł. Cena pizzy natomiast oscylowała w okolicy 14 zł i żadna pizzeria nie oferowała dostawy. 

Autor tekstu: Piotr Stefański

wsparcie merytoryczne:

A. Kałowska, E. Chudzicka, Szybka przekąska, „Gazeta Otwocka – samorządowa”, nr 9, 1999

Komentarze